Piesza Pielgrzymka Miłosierdzia Pielgrzymka Rowerowa Piesza Pielgrzymka Miastko - Sianowo Piesza Pielgrzymka Świętych Gór Piesza Pielgrzymka Słupsk - Góra Chełmska

Aktualności

Medytacja - dzień pierwszy

Sie 01

Rozważanie Ewangelii 1 sierpnia 2020 r.
Wspomnienie św. Alfonsa Marii Liguoriego

Z Ewangelii wg. św. Mateusza
W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada. żona brata jego, Filipa. Jan bowiem upomniał go: Nie wolno ci jej trzymać. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela! Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.


Pierwszego dnia naszej duchowej pielgrzymki Pan ukazuje nam m.in. postać Heroda. Możemy się domyślać, że Herod tak jak my chiał być w życiu szczęśliwy, skuteczny, chciał być przez kogoś kochany, a także mieć przyjaciół. Dzisiejsza Ewangelia nawiązuje do wcześniejszego wydarzenia, gdy Herod pod wpływem emocji, alkoholu, zachytu nad tańcem dziewczyny „dał jej słowo”. Obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. Być może nie miał na myśli nic złego, ani czyjejś krzywdy, jednak nierozważnie rzucone na wiatr słowo okazało się być źrólem zła, cierpienia, niesprawiedliwości i śmierci. Dlatego warto byś dzisiaj zatrzymał się nad tym jak wyglądają słowa wypływające z Twojego serca. Najpierw spójrzmy ogólnie na słowa wypowiadane przez nas. Pan Jezus uczy: „dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta” (Łk 6, 45).  Warto rozważyć - który z tych dwóch opisów dotyczy mnie. Jakie jest serce, które odsłaniają wypowiadane przeze mnie słowa. Św. Jakub Apostoł pisał: „Za pomocą języka wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie może, bracia moi!”. Dlatego Apostoł podpowiada: „Jeżeli przeto wkładamy koniom wędzidła do pysków, by nam były posłuszne, to kierujemy całym ich ciałem. Oto nawet okrętom, choć tak są potężne i tak silnymi wichrami miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jaki odpowiada woli sternika. Tak samo język, mimo że jest małym organem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala” (Jk 3, 1 - 12).  Słowa mają ogromną moc - mogą podnieść na duchu i zniszczyć człowieka, przywrócić i odebrać godność, wlać nadzieję i odebrać ostatnią szansę. Dlatego zapraszam Cię byś dziś dał sobie chwilę na refleksję nad tym jaka jest Twoja mowa, czy to Ty niesiesz słowa, czy słowa niosą Ciebie. 
© Piesza Pielgrzymka diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej
wykonanie:strony internetowe słupsk