Piesza Pielgrzymka Miłosierdzia Pielgrzymka Rowerowa Piesza Pielgrzymka Miastko - Sianowo Piesza Pielgrzymka Świętych Gór Piesza Pielgrzymka Słupsk - Góra Chełmska

Aktualności

Dzień 7. Zagórów – Grodziec

Sie 07

Bóg chce, byś był potrzebny

Po wyjaśnieniu Maryi, że jest obdarzona łaską Bożą, po zapewnieniu, że „Pan jest z Nią”, bezpośrednio do Niej skierowane przesłanie Boga objawia, że przez Jej życie Słowo stanie się Ciałem. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus

Można sobie pomyśleć, że Bóg mógłby inną drogą przyjść na świat. Tak, mógłby, ale tak zechciał, by człowiek uczestniczył w tym dziele. Dokładnie tak samo jest z obecnością Żywego Boga między nami, w naszych domach, pracy, miastach, Ojczyźnie. Bóg, pozwalając Ci poznać swoje Słowo, objawiając Ci swoją wolę, pokazuje, że od Ciebie zależy, czy to Słowo, które poznajesz, stanie się „ciałem” w dzisiejszym świecie, w Twoim konkretnym domu, Twojej pracy, środowisku. To znaczy, że nie należy usiąść z założonymi rękami i biernie oczekiwać, aż manna spadnie z nieba. Ale odczytując Słowo skierowane do Ciebie, Bóg pokazuje Ci, co może się stać, gdy zdecydujesz się wprowadzić je w życie. Gdy TY zdecydujesz się na to. Można zachwycać się pięknem tekstu Ewangelii, bogactwem gatunków literackich, stylem nauczania Jezusa. I można na tym skończyć, sądząc, że to tylko takie piękne, pobożne życzenia. Pan Jezus uczył o tym w przypowieści „o świecy”, mówiąc, że są tacy ludzie, którzy słuchają słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne (Mt 13,22). Stąd wówczas, gdy JA nie wprowadzę w życie skierowanego do mnie Słowa Boga – to Słowo nie będzie obecne, zostanie porwane, będzie bezowocne. Dlatego św. Jakub Apostoł napisał do chrześcijan: Wprowadzajcie zaś Słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie (Jk 1,22).

 Zadanie serca:

Uczyń dziś rachunek sumienia, by zbadać, czy żyjesz Słowem Bożym. Posłuż się przy tym książeczką lub Internetem, by nie była to tylko refleksja w oparciu o pamięć, a głębsze spojrzenie w swoje serce (dobry rachunek sumienia znajdziesz pod tym adresem: http://kapucyni.warszawa.pl/rachunek-sumienia/)

Konferencja (Ks. Grzegorz Szymanowski)

Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych

           W tym czasie pielgrzymki odkrywamy najważniejsze prawdy naszej wiary. Dzisiaj stawiamy kolejny krok w naszych rozmyślaniach nad wiarą. Kolejnym artykułem naszej wiary jest prawda, która brzmi: stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.  Ten artykuł wiary odkrywamy pod koniec roku liturgicznego oraz w pierwszej części okresu Adwentu. Nie ma wielu okazji do zatrzymania się nad tym tematem, dlatego nasze pielgrzymowanie do Matki na Jasnej Górze jest do tego dobrą okazją.

          Dzisiejszy artykuł wiary ukazuje nam prawdę o sądzie ostatecznym. Od wieków ta prawda kształtowała całe życie chrześcijańskie. Na czym ona polega? Jezus Chrystus powróci na ziemię. Zostanie wtedy ujawnione postępowanie każdego człowieka i wszystko, co jest w sercach ludzkich. Będzie to drugie Jego przyjście. Pierwsze miało miejsce w Betlejem. Data drugiego przyjścia jest nieznana. Można by zadać sobie pytanie: kiedy nastąpi ten dzień? Wielu ludzi próbowało na to pytanie odpowiedzieć. Jednak wie to tylko Bóg Ojciec. W Ewangelii według św. Marka czytamy: Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. W budynkach sakralnych można zobaczyć temat drugiego przyjścia Jezusa. Stało się zwyczajem, że na wschodniej stronie świątyni umieszczano wizerunek Jezusa jako króla (wyobrażenie nadziei), zaś na wschodniej – sąd ostateczny jako wyobrażenie odpowiedzialności za nasze życie.

          Podczas dzisiejszej konferencji trzeba, abyśmy sobie zadali dwa pytania. Pierwsze brzmi: co będzie znakiem tego, że Jezus Chrystus już jest blisko? Na to pytanie odpowiada nam Katechizm Kościoła Katolickiego. Czytamy w nim o ostatniej próbie Kościoła.

          Jesteśmy świadkami wielu trudności, które przeżywają wierzący. Są to ciągłe ataki na Kościół, prześladowania, skandale, męczeństwa chrześcijan, „poganienie” ochrzczonych, spadająca liczba ludzi w Kościele. Kiedy patrzy się na te zjawiska, można pomyśleć, że Kościół przegrywa. Słowa Jezusa skierowane do Piotra o tym, że bramy piekielne nie zwyciężą Kościoła, mogą wydawać się nieaktualne. Jednak z pocieszeniem przychodzi nr 675 i 677 Katechizmu Kościoła Katolickiego: Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni "tajemnicę bezbożności" pod postacią oszukańczej religii dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele (...) Kościół wejdzie do Królestwa jedynie przez tę ostateczną Paschę, w której podąży za swoim Panem w Jego Śmierci i Jego Zmartwychwstaniu . Królestwo wypełni się więc nie przez historyczny triumf Kościoła zgodnie ze stopniowym rozwojem, lecz przez zwycięstwo Boga nad końcowym rozpętaniem się zła , które sprawi, że z nieba zstąpi Jego Oblubienica . Triumf Boga nad buntem zła przyjmie formę Sądu Ostatecznego po ostatnim wstrząsie kosmicznym tego świata, który przemija.

          Dlatego nie lękajmy się! Ostateczne zwycięstwo należy do Jezusa Chrystusa. Ostatnie słowo nie należy do zła i niesprawiedliwości. Pozorna klęska Kościoła jest tylko próbą dla wszystkich wierzących. Zostaną tylko wierni, tzn. ci, którzy nie zwątpią w miłość Jezusa Chrystusa. Musi przyjść kryzys, by ukazała się potęga Jezusa Chrystusa i zwycięstwo Jego Królestwa.

          Drugie pytanie podczas dzisiejszej konferencji brzmi: co będzie dla nas najistotniejsze, gdy Chrystus przyjdzie drugi raz na ziemię?  Posłuchajmy fragmentu z Ewangelii według św. Mateusza: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie.” Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

          Ten fragment z 25 rozdziału Ewangelii według św. Mateusza to słowo o wspominanym już kilkakrotnie sądzie ostatecznym Słyszymy dziś odpowiedź na drugie pytanie tego zamyślenia. Usłyszeliśmy o tym, że przy powtórnym przyjściu Jezusa będzie się liczyła miłość do Boga i drugiego człowieka. Nie będzie ważne wykształcenie, znajomości, pieniądze, rzeczy materialne, wygląd, ilość znajomych itd. „Kartą przetargową” przy sądzie Jezusa będzie miłość.

          Co my mamy robić? Bać się? Nie! Mamy patrzeć na sąd ostateczny z nadzieją. Sąd  Boży jest nadzieją. Dlaczego? Odpowiada na to papież Benedykt w swojej encyklice o nadziei chrześcijańskiej Spe salvi: Sąd Boży jest nadzieją, zarówno dlatego, że jest sprawiedliwością, jak i dlatego, że jest łaską. Gdyby był tylko łaską, tak że wszystko, co ziemskie, byłoby bez znaczenia, Bóg byłby nam winien odpowiedź na pytanie o sprawiedliwość – decydujące dla nas pytanie wobec historii i samego Boga. Gdyby był tylko sprawiedliwością, byłby ostatecznie dla nas wszystkich jedynie przyczyną lęku. Wcielenie Boga w Chrystusie tak bardzo połączyło sprawiedliwość i łaskę, że sprawiedliwość jest ustanowiona ze stanowczością: wszyscy oczekujemy naszego zbawienia «z bojaźnią i drżeniem» (Flp 2, 12). Niemniej jednak łaska pozwala nam wszystkim mieć nadzieję i ufnie zmierzać ku Sędziemu, którego znamy jako naszego «Rzecznika», Parakletos (por. 1 J 2, 1).

Jezus przyszedł, by nas zbawić, uratować przed piekłem. Od nas zależy, czy wybierzemy ten dar Jezusa. O tym mówi nam Katechizm: Chrystus jest Panem życia wiecznego. Do Niego jako do Odkupiciela świata należy pełne prawo ostatecznego osądzenia czynów i serc ludzi. "Nabył" On to prawo przez swój Krzyż. W taki sposób Ojciec cały sąd przekazał Synowi (J 5, 22). Syn jednak nie przyszedł, by sądzić, ale by zbawić  i dać życie, które jest w Nim . Przez odrzucenie łaski w tym życiu każdy osądza już samego siebie, otrzymuje według swoich uczynków i może nawet potępić się na wieczność, odrzucając Ducha miłości.

NOWENNA DO MATKI BOŻEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ

DZIEŃ CZWARTY

I. Wprowadzenie

W roku 1655 wojska szwedzkie zajęły prawie bez boju ziemie Rzeczypospolitej Polskiej. Szlachta i możnowładcy zdradzili króla Jana Kazimierza i przeszli na stronę Karola Gustawa. Po krótkiej walce ostatni poddał się Kraków. Wkrótce najeźdźcy postanowili również i Częstochowę obsadzić własną załogą. Zupełnie nieoczekiwanie spotkali się z zaciętym oporem. O. Augustyn Kordecki wierzył jednak w zwycięstwo. Wspaniale to wyraził Sienkiewicz, wkładając w usta Przeora następujące słowa: Chociaż wszystkie cnoty w duszy polskiej zagasły, jednak jeszcze coś pozostało, bo pozostała miłość i cześć dla Najświętszej Panny, a na tym to fundamencie reszta odbudowana być może. Słuszne okazało się przekonanie O. Kordeckiego, że jeśli choć jedna kula wroga padnie na Jasną Górę, cały kraj odwróci się od Szwedów. Nadzieja bohaterskiego Przeora nie doznała zawodu. Twierdza Jasnogórska mimo ogromnych trudności broniła się bohatersko przez pięć tygodni. W tym czasie cały kraj stanął już do walki z najeźdźcą. 24 grudnia gen. Muller, oblegający klasztor, otrzymał rozkaz wycofania swoich wojsk. W ciągu kilku miesięcy Polacy zbrojnie wyzwolili się spod wrogiej okupacji. Nikt do dzisiejszego dnia nie ma wątpliwości, że kraj zawdzięcza odzyskaną wolność najświętszej Pannie. To Ona natchnęła wodza w białym habicie do nierównej walki. Po ludzku sądząc, szaleństwem była obrona niewielkiej twierdzy, gdy większą część kraju zajęły już wojska szwedzkie. Ale dla Boga nie ma nic niemożliwego (Łk 1, 37).

 II. Modlitwa dziękczynienia

Za Częstochowę, duchową twierdzę i moc Narodu Polskiego - dziękujemy Ci, Najświętsza Panno!

Za Twoją miłość płynącą z Jasnej Góry, która jak Gwiazda Przewodnia świeci Polakom rozrzuconym po całym świecie - dziękujemy Ci, Najświętsza Panno!

III. Modlitwa czci i miłości

Służebnico Boga, która rodzisz na ziemi Syna Ojca Przedwiecznego - miłujemy Cię i wysławiamy Ciebie.

Wspomożycielko Jezusa Chrystusa w dziele zbawienia świata - miłujemy Cię i wysławiamy Ciebie.

Pomocnico Ducha Świętego w uświęcaniu pokoleń idących przez wieki - miłujemy Cię i wysławiamy Ciebie.

Matko powołująca swe dzieci na wszystkich kontynentach świata do udziału we współodkupieniu ludzkości - miłujemy Cię i wysławiamy Ciebie.

IV. Modlitwa prośby

Zwycięska Pani z Jasnej Góry, któraś zjednoczyła wszystkich Polaków w obronie Twojej chwały - bądź naszą pomocą i naszym ratunkiem!

Jasnogórska Pani, która jesteś dla każdego z nas najczulsza Matka - bądź nasza pomocą i naszym ratunkiem!

Królowo nasza umiłowana, która dla wszystkich dzieci Narodu Polskiego nieustannie jesteś znakiem jedności i zwycięstwa - bądź naszą pomocą i naszym ratunkiem! 

V. Zakończenie

1 dziesiątek Różańca (albo 3 razy Zdrowaś, Maryjo),

Pod Twoja Obronę.

Modlitwa

Wszechmogący i miłosierny Boże, który w Najświętszej Maryi Pannie przedziwnie ustanowiłeś nieustanną pomoc dla obrony Narodu Polskiego, a Jej święty Obraz Jasnogórski wsławiłeś niezwykłą czcią ze strony wiernych, spraw łaskawie, abyśmy z taką pomocą, walcząc za życia, w chwili śmierci zdołali odnieść zwycięstwo nad złośliwym wrogiem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Pieśń: Z dawna Polski Tyś Królową. Apel Jasnogórski.

© Piesza Pielgrzymka diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej
wykonanie:strony internetowe słupsk