Piesza Pielgrzymka Miłosierdzia Pielgrzymka Rowerowa Piesza Pielgrzymka Miastko - Sianowo Piesza Pielgrzymka Świętych Gór Piesza Pielgrzymka Słupsk - Góra Chełmska

Aktualności

Dzień 3. Chodzież – Wągrowiec

Sie 03

Wątpliwość

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie (Łk 1, 29). 

Wyobrazić sobie tylko możemy, jak bardzo Słowo, które wypowiedział Anioł Gabriel do Maryi, wstrząsnęło Nią. Może się wydawać, że to złudzenie. Bóg przemawia do mnie? Anioł mi się objawił? Mówi moje imię? Wszystko wydaje się tak niemożliwe, nierealne. Tak samo możemy spojrzeć na przemawianie Boga do nas. Możemy stwierdzić, że to niemożliwe, by Bóg dzisiaj do mnie mówił. Przecież to teksty, które powstały dwa tysiące lat temu, a nawet o wiele wcześniej. Dziś jest XXI wiek i przez Biblię Bóg do mnie przemawia?

Pan Jezus powiedział: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14,6). Choć przez te dwadzieścia wieków czasy się zmieniły, to droga zbawienia pozostała niezmienna – tą jedyną drogą jest Jezus i Jego Słowo. Ponadto nasz Zbawiciel powiedział: Zaprawdę powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni (Mt 5,18). Ale przecież moje życie jest inne niż ludzi żyjących za czasów Pana Jezusa. Tu z pomocą przychodzi nam list do Hebrajczyków: Żywe bowiem jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca (Hbr 4,12). To właśnie przez Ewangelię i całą Biblię Bóg naprawdę do mnie przemawia. Tekst, który biorę do ręki może ma dwa tysiące lat, ale dziś JA biorę Słowo Jezusa do ręki. To Słowo jest żywe. Gdy je czytam i odnoszę do mojego dzisiejszego życia, prowadzi mnie, osądza moje pragnienia i myśli serca, a przez to Bóg naprawdę do mnie mówi i mnie prowadzi.

Zadanie:

Otwórz tekst Pisma Świętego na Ewangelii wg. św. Mateusza i przeczytaj pierwszy rozdział. Poznając rodowód Jezusa Chrystusa, pomyśl o historii Twojej rodziny, o Twoich przodkach. Wspominając zarówno radosne, jak i bolesne chwile życia, pomódl się za żywych i zmarłych członków rodziny.


Konferencja (s. Manuela Górnik)

Wierzę w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego

 Wierzę w Jezusa Chrystusa…. Bez wątpienia można powiedzieć, że Jezus jest postacią historyczną o doniosłym i nieprzemijającym znaczeniu dla dziejów świata. Pytanie o jego historyczność to pytanie o jego życie, wystąpienia publiczne, posłannictwo, śmierć i zmartwychwstanie.  Wszystkie te zagadnienia stanowią przedmiot refleksji Kościoła od samych jego początków. Zapytajmy, gdzie możemy szukać faktów dotyczących osoby Jezus Chrystusa.

Pierwszym źródłem są Pisma Nowego Testamentu, ale na przestrzeni wieków pogłębienie wiedzy na  temat Chrystusa dokonywało się również na drodze właściwego rozumienia Jego osoby przez rodzące się herezje, czego wyrazem są synody i tzw. sobory chrystologiczne. Nie możemy tu zapomnieć o  licznych badaniach historyczno-krytycznych poświęconych Jezusowi oraz bogatej literaturze teologicznej, która ukazuje  i przybliża Jezusa z Nazaretu. O  Jezusie pisali Żydzi i poganie. Świadectwa ich potwierdzają to, co wiemy z Ewangelii. Są to źródła niechrześcijańskie, a więc stworzone przez autorów nieprzychylnych lub przynajmniej obojętnych Chrystusowi.  Ale co tak naprawdę znaczy dla mnie dzisiaj wiara w Jezusa? Kim dla mnie jest Jezus, Syn Boga? Myślę, że odpowiedzi na te pytania należy szukać w relacji, jaką Jezus miał do swojego Ojca. Relacja Jezusa do Boga, którego nazywał Ojcem, stanowi centrum Jego życia i całej ziemskiej działalności. Wszystkie Ewangelie zgodne są co do tego, że słowa i czyny Jezusa wypływały z Jego zjednoczenia z Bogiem. Jezus jest Synem Bożym zrodzonym z Boga i posiadającym naturę boską. Chyba najbardziej przejmującymi słowami, które wyrażają prawdę o synostwie Jezusa, są słowa uwielbienia wypowiedziane przez Niego pod adresem Boga, Pana i Stwórcy nieba i ziemi, za to, że sprawy królestwa Bożego ukrył przed ludźmi mądrymi, a objawił je prostaczkom. Słowa te bardzo mocno ukazują, że tylko Syn zna Ojca i że tylko Ojciec wie, kim jest Syn. Że tylko Bóg może przekazać ludziom prawdę o swoim Synu, który stał się człowiekiem. Bóg daje temu świadectwo najpierw podczas chrztu Jezusa w Jordanie, następnie w czasie przemienienia na górze Tabor. Głos Ojca, który rozbrzmiewa na górze – to jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie, stanowi potwierdzenie tego, co jest już w świadomości Jego uczniów, że Jezus z Nazaretu jest prawdziwym Synem Boga. Jezus jest zatem Słowem, które pochodzi od Boga i wypełnia misję zleconą mu przez Ojca. Nie może w tych rozważaniach zabraknąć słowa, którym Jezus nazywa Boga: „Abba”. Określenie to wyraża szczególny stosunek do Syna do Ojca – Tatusiu. Ale możemy je zrozumieć dopiero wtedy, kiedy popatrzymy na całe posłannictwo Jezusa, które ma na celu ukazanie miłości Boga do każdego człowieka i Jego zbawczego planu. Prawda ta zostaje szczególnie wyrażona przez Jezusa w Jego męce i śmierci, kiedy całkowicie jednoczy się z Ojcem. Ale czy nam, prostym ludziom, jest łatwo uwierzyć w Jezusa, kiedy patrzymy na Jego doskonałą relację z Bogiem? Możemy sobie zadać pytanie gdzie w tej relacji jest miejsce dla naszej wiary, która jest prosta i często trudna do wyrażenia. Myślę, że nie trzeba szukać bardzo daleko, wystarczy wziąć do ręki Ewangelię, która nam pomoże odkryć prawdziwość osoby Jezusa dla nas, tak jak odkrywali ją współcześni Jezusowi. Jedni uważali Jezusa za proroka posłanego przez Boga, przeciwnicy widzieli w Nim bluźniercę, ponieważ przypisywał sobie moc odpuszczania grzechów, która zgodnie z ich wiarą przynależała tylko Bogu. Inni uważali Go za człowieka profanującego szabat oraz przyjaciela celników i grzeszników. I byli także ci najbliżsi, którzy dzielili Jego życie i słuchali Jego nauki oraz widzieli czyny, których dokonywał, i dochodzili do przekonania, że jest On Mesjaszem zapowiedzianym przez proroków.   No i przecież sam Jezus zapytał pewnego dnia swoich uczniów, za kogo Go uważają. Jak wtedy, tak i dziś Jezus oczekuje od nas dojrzałej odpowiedzi. Tę odpowiedź o prawdziwej tożsamości Jezus wyraża dialog pod Cezareą Filipową. Jezus przeprowadza szczególny sondaż. Stawia uczniom dwa pytania: co sądzą o Nim inni i do jakiego stopnia znany jest swoim uczniom. Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.” Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.” (Mt 16,13) Piotr nazywa Jezusa Mesjaszem, Synem Bożym. Czy dla mnie dziś Jezus jest Synem Bożym? Czy w moim życiu jest miejsce na wyznanie powtórzone za Piotrem Ty jesteś Mesjasz?… Ty jesteś obiecanym Zbawicielem…. Ty jesteś Panem mojego życia. Papież Benedykt XVI powiedział do młodych w Madrycie w 2011 r.: Wiara daje nie tylko pewne informacje na temat tożsamości Chrystusa, ale zakłada osobistą więź z Nim, przylgnięcie całej osoby, z jej inteligencją, wolą i uczuciami do samoobjawienia Boga. W ten sposób pytanie: „A wy za kogo Mnie uważacie?” w głębi pobudza uczniów do podjęcia osobistej decyzji w stosunku do Niego. Wiara i naśladowanie Chrystusa są ze sobą ściśle powiązane. Biorąc pod uwagę, że zakłada ona naśladowanie Mistrza, wiara powinna umacniać się i wzrastać, stawać się głębszą i dojrzalszą, w miarę jak intensyfikuje się i umacnia więź z Jezusem, bliskość z Nim. Także Piotr i pozostali apostołowie musieli przejść tą drogą, aż do spotkania ze zmartwychwstałym Panem, które otworzyło im oczy na pełną wiarę. Jest taka piękna scena w Ewangelii, kiedy kobiety przychodzą do grobu, by namaścić ciało Jezusa. Stoją smutne i bezradne przed pustym grobem, wtedy słyszą pytanie Anioła – Czemu szukacie Żywego wśród umarłych. W tym pytaniu kryje się ważna prawda naszej wiary. Czy Jezus jest dla mnie żywą osobą, czy tylko reliktem z przeszłości, a może tylko postacią historyczną niemającą wpływu na moje życie? Kim dla mnie jest dziś tu i teraz Jezus Chrystus. A może Ty i ja dziś spróbujemy żyć tak jak Piotr, Paweł i pozostali, i każdego dnia będziemy próbowali wyznawać, że Jezus jest moim Panem i swoim postępowaniem to potwierdzać? Może tak jak oni chciałbym dokonywać cudów i głosić Ewangelię, ale mam świadomość swoich upadków? A może dziś zapytam samego siebie, na czym mi bardziej zależy: na relacji z Jezusem, którego pragnę codziennie nazywać moim Panem i dorastać do świętości, czy bardziej zależy mi na tym, by moje ciało było wyspane, najedzone, zrelaksowane? Co w ciągu dnia jest dla mnie ważniejsze: postępować tak, jakby oczekiwał tego ode mnie Jezus - mój Pan, czy dbać o siebie i różne inne interesy, które zmierzają do tego, by wokół mnie działo się dobrze? Czy przyjmuję Chrystusa za pośrednictwem Słowa, Sakramentu czy w jeszcze inny sposób - zawsze istotną rzeczą jest osobiste, dokonujące się w głębi człowieka spotkanie przez wiarę, która jest równoczesnym zaufaniem i która przechodzi w miłość.

Wiara w Jezusa powinna w naszym życiu rozwijać się nieustannie. Powinniśmy wierzyć coraz mocniej, bardziej świadomie, aby przemieniała ona nasze życie, nasze czyny i naszą modlitwę. Pewna francuska nauczycielka, odpowiadając w ankiecie na pytanie: Kim jest dla ciebie Chrystus?, napisała: On nadaje sens każdemu szczęśliwemu czy nieszczęśliwemu wydarzeniu. To On stopniowo odsłonił przede mną Ojca i Jego miłość do ludzi, tego Ojca, który ma zawsze uwagę zwróconą na każdego z nas, który kocha nas nieznużenie, pomimo naszych błędów i niewdzięczności. Jezus jest moim przewodnikiem na cały dzień… Chrystus to moja racja bytu, dla Niego pracuję, dla Niego śpiewam, śmieję się, oddaję się sprawie budowania Jego królestwa na ziemi.

Postawmy sobie jeszcze jedno pytanie: Czy my rzeczywiście całym sercem zawierzyliśmy Jezusowi, z Nim i dla Niego żyjemy, czy jesteśmy Jego uczniami, czy tylko fanami, kibicami? Niech słowa wypowiedziane przez papieża Benedykta XVI będą dla nas odpowiedzią i zarazem zadaniem, do którego jesteśmy wezwani : Świat potrzebuje świadectwa waszej wiary, z pewnością potrzebuje Boga. Z tej przyjaźni z Jezusem zrodzi się również ów bodziec prowadzący do dawania świadectwa wiary w najróżniejszych środowiskach, nawet tam, gdzie się ją odrzuca lub gdzie panuje obojętność. Nie można spotkać Chrystusa i nie ukazywać Go innym. Nie zatrzymujcie więc Chrystusa dla siebie! Przekazujcie innym radość waszej wiary!

© Piesza Pielgrzymka diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej
wykonanie:strony internetowe słupsk