Piesza Pielgrzymka Miłosierdzia Pielgrzymka Rowerowa Piesza Pielgrzymka Miastko - Sianowo Piesza Pielgrzymka Świętych Gór Piesza Pielgrzymka Słupsk - Góra Chełmska

Grupa Złota

SPRAWOZDANIE 4 SIERPNIA

Sie 04

Poranek w Wągrowcu – słońce. Nic nowego. Msza św. w jeszcze dość chłodnych murach klasztornego kościoła. W homilii ks. Marcin, dyrektor pielgrzymki, zwrócił uwagę na to, jak bardzo dzisiejsza Ewangelia skupia się na sercu człowieka. Ono kryje różne uczucia. Herodiada znała serce Heroda, znała jego słabości. Wiedziała, jak je wykorzystać, by sprzątnąć sprzed swych oczu wyrzut sumienia, jakim dla niej był Jan Chrzciciel. W naszych sercach uczucia również wpływają na decyzje, jakie podejmujemy. By były właściwe, Bóg wysyła nam swych posłańców, jak Chrzciciela do Herodiady. Ona nie chciała go słuchać. Nasze życie to ciągłe rozeznawanie, czego chce ode mnie Bóg. Szczególnie trudne to zadanie, gdy w życiu coś się wali. I tu właśnie posłańcy Boży służą nam pomocą. Gorzej, gdy, jak Herod, słuchamy nie ich, ale ludzi, nawet nam bliskich, którzy są przekonani, że  szukają dla nas dobra, a prowadzą do dramatu. Co zrobić, gdy źle wybraliśmy? Ks. Marcin zacytował klika znanych od lat pieśni i modlitw maryjnych. Tymi słowami modliło się tysiące ludzi przed nami. Tymi właśnie modlitwami wpisujemy się  w zapowiedź z Pisma św.: „Oto odtąd błogosławić mnie będą wszystkie narody”.  Jestem pielgrzymem w drodze przez życie – mówił ksiądz Marcin – pielgrzymem w drodze do Matki. Jestem jak dziecko, które biegnie do mamy. W pielgrzymce chodzi oczywiście o wędrowanie, o śpiew, ale Maryja oczekuje od nas i zachęca do odmawiania różańca. Zachęca do spowiedzi i częstej Komunii św., byśmy byli jak dzieci, które idą za słowami Jej Syna – „Czyńcie wszystko, co wam powie”. A grzech niech nie będzie przyczyną rozpaczy, ale przyczyną do pracy nad sobą.

Po Mszy św. – w drogę! Słońce dzielnie towarzyszyło nam do ostatniego postoju. Obiad w Mieścisku, jak zwykle, przeobfity i przesmaczny!!!  Ze zdwojoną energią ruszyliśmy do Kłecka. Jutro szczególny dzień – Msza św. w katedrze gnieźnieńskiej. Noc zatem dużo krótsza, bo ze słońcem trzeba wstać.

ROZWAŻANIE DZIEŃ 4

Sie 04

4.08. sobota WĄGROWIEC-KŁECKO 30km

RADOŚĆ – zadowolenie z tego, co Bóg mi daje i zabiera, wolność od samego siebie

            Radość jako owoc Ducha Świętego nie pochodzi od ludzi, ale od Boga. Widzimy niekiedy ludzi wychodzących z kina, roześmianych, ludzi, którzy wygrali coś na loterii. Choć wspaniałe to uczucie, to jednak ta radość jest chwilowa. Radość od Ducha Bożego jest przede wszystkim skutkiem życia w miłości. Tylko Bóg daje radość głęboką, pełną i trwałą, do której tęskni każde ludzkie serce, ponieważ człowiek jest stworzony do radości, a nie do smutku. Każdy człowiek tęskni za radością i to pragnienie nosi w swoim sercu. Można powiedzieć, że właśnie radość jest naszym powołaniem! Radość jest pewną odmianą ludzkiego szczęścia, które płynie z poznania i posiadania jakiegoś dobra, niekoniecznie materialnego.

            Jezus mówi, że dał nam swoje przykazania, aby „nasza radość była pełna”. Przez Jego nauczanie, przez przykazania odkrywamy wszystkie dary, które Bóg przygotował nam, a które mamy osiągnąć. Te dary - życie w królestwie sprawiedliwości, miłości, pokoju - dają człowiekowi nadzieję na piękne życie wieczne. Radości nie da się komuś wmówić. Ją się po prostu czuje. Wyobraź sobie, jak wielkie szczęście przygotował Ci Bóg, skoro mówi, że Ty będziesz radosny. Źródłem tej radości jest wierna miłość Jezusa do Ciebie - jesteś ukochany. Nawet Twoje grzechy nie powodują, że Bóg cię przekreśla. Świat może nas skreślić, Bóg daje nam przez całe życie szansę na nawrócenie.  To radość, że Bóg nas nie skreślił. Pomyśl dzisiaj trochę o niebie. Możesz to sobie wyobrazić? Nikt Ci tam nie będzie wmawiał radości, ona sama będzie wyrywała się z serca. I co najpiękniejsze - będzie trwała, będzie „pełna”, nie zabraknie niczego do szczęścia.

W hymnie Ciebie Boga wysławiamy śpiewamy słowa: „Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”. Trzeba nam zaufać Bogu i Jego Miłości, a radość stopniowo będzie wypełniała nasze serce.

Przyjdź, Duchy Święty i wzbudź we mnie radość, którą miał Jezus, a której źródłem jest wierność miłości pochodzącej od Ojca.

 

Na zakończenie odmawiamy jedną tajemnicę różańca.

SPRAWOZDANIE 3 SIERPNIA

Sie 03

Wymarsz z Chodzieży szósta rano – słońce. Standard. Ruszamy do Podstolic, gdzie uczestniczyliśmy w pierwszej na tej pielgrzymce Mszy św. polowej. Przewodniczył ks. biskup, a homilię wygłosił ks. Wiesław z Grupy 3. Podkreślił w niej istotę pierwszopiątkowych nabożeństw. Tu, na pielgrzymce, mamy szczególną okazję, by w sakramencie pojednania przytulić się do miłosiernego Serca Jezusa. Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii, zadał dwa zasadnicze pytania:

1.       Jak to się stało, że w rodzinnym Nazarecie Jezus został zlekceważony?

2.       Dlaczego mieszkańcy Nazaretu nie doświadczyli mocy Jezusa?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest wciąż aktualna we współczesnym świecie – zazdrość. Zazdrościmy innym powodzenia, sukcesu. Nazarejczycy niewątpliwie zazdrościli Jezusowi. Nasze pielgrzymowanie pełne jest Jezusa, ale jaki Jego obraz mamy w sercu? Czy publiczne przyznawanie się do Jezusa połączone z przemocą nie jest bluźnierstwem? – pytał ks. Wiesław.

A drugie pytanie? Przekonani o zwyczajności Jezusa mieszkańcy Nazaretu nie uwierzyli w Jego mesjaństwo. A co nam przeszkadza? Często Jezus jest kimś odległym. Myślimy o Nim w trudnych sytuacjach, ale zapominamy o zaproszeniu go do naszej codzienności. Na ile jesteśmy Mu wierni w modlitwie? Czy pytamy Go o drogę? Czy prosimy o błogosławieństwo w każdym działaniu? Odpowiedzi: tak życzył nam ksiądz Wiesław na zakończenie.

Posileni tak na duchu, jak na ciele (dzięki gościnności mieszkańców Podstolic) ruszyliśmy do Budzynia. Długi postój, smaczny obiad (ach, te naleśniki, spaghetti, żurki, bigosy i grochówki… i ciasto…) pomogły zregenerować siły. No i tradycyjnie – Dobra Truskawka! Trzeba szukać ducha pokuty! Gospodarza tak bardzo o nas dbają. Nie żebyśmy się skarżyli J. Bóg zapłać wszystkim za serce!

Wągrowiec wyznaczył kres dzisiejszego pielgrzymowania.

 

ROZWAŻANIE DZIEŃ 3

Sie 03

3.08. piątek  CHODZIEŻ- WĄGROWIEC 38 km

MIŁOŚĆ – bezinteresowny dar z siebie dla Boga i ludzi

 

Owocem Ducha Świętego jest miłość. Dzisiaj słowo „kocham”, „miłuję” jest używane zbyt często, zbyt banalnie. Mówi się, że „kocham kino”, „ kocham pizzę”, „kocham psa”. A jednak miłość to coś tak wyjątkowego, co może powstać tylko między wolnymi osobami. Św. Augustyn mówił, że miłość to wybór drogi miłości i wierność temu wyborowi. Nie jest to podświadomy, instynktowny odruch, nie jest to uczucie przyjemności. Miłość to moja wolna decyzja postawienia dobra drugiej osoby jako celu moich działań. Św. Paweł pomaga nam zrozumieć istotę miłości: „Jest cierpliwa, łaskawa, nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje” (1 Kor 13, 4 – 8). Widzimy tu prawdziwy obraz miłości, którą powinni realizować w swoim życiu uczniowie i wyznawcy Chrystusa. Ta miłość nie jest jedynie chwilowym uczuciem, nie jest porywem zauroczenia. Te zawsze przemijają, a prawdziwa miłość nigdy się nie kończy, nigdy się nie poddaje. Byśmy cieszyli się tym owocem Ducha w naszym życiu, trzeba nam najpierw przyjąć Miłość od Boga. Duch Święty pragnie ją rozlewać w naszych sercach przez swoje działanie w Kościele (np. spowiedź). Dopiero wtedy będziemy w stanie naprawdę kochać - kochać bliźniego jak siebie samego. Na własnej „skórze” odczujemy, jak cierpliwa, łaskawa jest prawdziwa Miłość. Zobaczymy, że Bóg nigdy nie ustaje, bo kocha. Jeśli zamkniemy serce na Miłość Boga, nigdy nie nauczymy się prawdziwie kochać. Gdy przyjmiemy ten dar Jego Miłości, jako obdarowani będziemy mogli dawać ją innym.

Przyjdź Duchu Święty i naucz kochać mnie bezinteresownie, a nie kalkulować i pytać, czy to mi się opłaca. Pomóż mi uczynić ze swego życia dar dla innych.

 

Na zakończenie odmawiamy jedną tajemnicę różańca.

SPRAWOZDANIE 2 SIERPNIA

Sie 02

 

Słońce nikogo dziś nie zaskoczyło. Po bardzo ciepłej nocy przywitał nas gorący poranek. Dzisiejsza Msza św., jak co roku drugiego dnia, była Mszą prymicyjną. W kościele pw. św. Stanisława Kostki prymicyjnego błogosławieństwa udzieliło trzech neoprezbiterów… Gospodarzem parafii jest dawny kierownik naszej pielgrzymki, ks. Antoni Tofil, który wygłosił też homilię. Wyraził radość z obecności pielgrzymów, w szczególności neoprezbiterów. Ze szczególnym wzruszeniem witał pątników z Bobolic, swego rodzinnego miasta, ze Słupska - swej pierwszej miłości, jak go określił, i z Koszalina, poprzedniego miejsca swej posługi. Odwołując się do własnych doświadczeń, podkreślił wysiłek organizatorów pielgrzymki, którego często nie w pełni są świadomi ci, którzy… „drepczą”, i poprosił o modlitwę za nich. Jeżeli zaś chodzi o owo „dreptanie” – musi ono łączyć się z konkretną intencją, każdego dnia o tym pamiętajmy – zaznaczył. Nie mniej istotne jest, by tę pielgrzymkową drogę przeżyć radośnie. A jeśli komuś tej radości zabraknie, pomóżmy mu ją odnaleźć, choćby dowcipem – radził. Na koniec ks. Antoni złożył życzenia neoprezbiterom – zawsze należy być przede wszystkim człowiekiem. Bez względu na sytuację, okoliczności, emocje drugiego człowieka, należy się wyciszyć, wysłuchać, tym można pozyskać niejednego. Podpowiedział też, że jeżeli kiedykolwiek będą chwalić prezbitera jako księdza, to nie za kazanie, ale za to, jakim był człowiekiem. A do tego potrzebne jest serce…

Pożegnaliśmy gościnną Piłę i w palących promieniach słońca ruszyliśmy w drogę. W Dziembowie i Dziembówku, po pysznym schabowym (i  nie tylko), ruszyliśmy do Chodzieży. Do słońca przyzwyczailiśmy się, wiemy, że jeżeli pamiętamy zasadę: „ czapa, woda, krem”, słońce nam nie straszne

ROZWAŻANIE DZIEŃ 2

Sie 02

2.08. czwartek  PIŁA-CHODZIEŻ 30 km

Kim jest Duch Święty? Często, mówiąc o Nim, używamy określenia „Bogiem nieznanym lub za mało znanym”. Najczęściej z Osobą Ducha Świętego łączymy uroczystość Jego Zesłania w dniu Pięćdziesiątnicy. Tymczasem – jak podkreśla papież senior Benedykt XVI – „największym dziełem Ducha Świętego w historii jest wcielenie Syna Bożego. Nawet sam dzień Pięćdziesiątnicy nie mógł przynieść nic większego”. Dzieło Ducha Świętego należy zawsze łączyć z Jezusem Chrystusem. W Jego ziemskiej historii od początku widać działanie Ducha Świętego, natomiast w momencie śmierci na krzyżu oddaje ducha w ręce Ojca. Słowa: „oddał ducha” oznaczające śmierć mają swój głębszy sens. Jezus wraca do Ojca po wypełnieniu Swego posłannictwa, ale Kościołowi zostaje przekazany Duch Jezusa, który będzie kontynuował dzieło zbawienia.

            Chrześcijanin jest tym, który otrzymał przez chrzest tego samego Ducha i jego misją jest dawanie świadectwa poprzez swoje nowe życie oraz dobre czyny. Zasadą nowego życia w Chrystusie jest miłość, czyli zdolność miłowania jak „On nas umiłował”. Jest to możliwe dzięki temu, że otrzymaliśmy Jego moc. „Dzięki tej mocy Ducha dzieci Boże mogą przynosić owoc. Ten, który zaszczepił nas na prawdziwym Krzewie winnym, sprawi, że będziemy przynosić owoc Ducha, którym jest: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć, życzliwość, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22). „Duch jest naszym życiem”; im bardziej wyrzekamy się siebie, tym bardziej „stosujemy się do Ducha” (Ga 5,25)”. (KKK 736).

      Powinniśmy być świadomi naszego namaszczenia Duchem Świętym przez chrzest i bierzmowanie. Znany papieski kaznodzieja, ojciec Cantalemessa, mówi, że to namaszczenie może pozostać w nas jakby zamknięte niczym pachnący olejek w naczyniu. „Trzeba więc stłuc to alabastrowe naczynie! Aby <wonią olejku>> (J 12,3)” . Tą przyjemną wonią z alabastrowego naczynka powinny być owoce Ducha w życiu każdego z nas.

 

Na zakończenie odmawiamy jedną tajemnicę różańca

SPRAWOZDANIE 1 SIERPNIA

Sie 01

 SKRZATUSZ -PIŁA
Mszą św. w skrzatuskim sanktuarium rozpoczęliśmy nasze pielgrzymowanie – od Matki Bolesnej do Jej tronu na Jasnej Górze. Do Królowej Polski, w roku 100-lecia niepodległości naszej Ojczyzny, idziemy „Wolni w Chrystusie”. Tę szczególną okoliczność podkreślił w swej homilii ks. biskup Krzysztof Włodarczyk. Dziękujemy nie tylko za niepodległość - 1 sierpnia, w kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, dziękujemy  Bohaterom za ich determinację w walce o wolność.  Ks. biskup, który z nami wyruszył na pątniczy szlak, podkreślił, że pielgrzymowanie wpisane jest w nasze życie, dlatego dziś chce zwrócić uwagę na jego dalszą perspektywę. Dokąd tak naprawdę zmierzamy? Jaki jest cel naszego życia? Jak dojść do Żywego Boga? Bywa, że na tej drodze często jesteśmy obiektem drwin: nawiedzeni. Tak, jesteśmy nawiedzeni, i jesteśmy z tego dumni! Jesteśmy przecież nawiedzeni przez Boga i fakt ten jest źródłem naszej radości – zauważył ks. biskup. Owszem, zdarzają się różne sytuacje, próby, które są swoistym sprawdzianem naszej łączności z Bogiem. W trudnych chwilach zwłaszcza powinniśmy, za radą św. Pawła, przywdziać Bożą zbroję. Ona pozwoli, mimo zbłądzenia, na radość powrotu. Zagubienia będą, bo droga do Boga nie jest szeroką autostradą. W węższym zakresie nasze pielgrzymowanie – to, które zaczynamy dziś – jest wyjątkową formą aktywności fizycznej. Nierzadko w trudnych warunkach, z różną kondycją. Tak jak my pielgrzymują dziesiątki, tysiące Polaków, łączy nas wszystkich jeden cel – oddać hołd Królowej Polski. Dlaczego jeszcze wyruszamy na pątniczy szlak? Aby doświadczyć bliskości drugiego człowieka. Często po raz kolejny wyruszamy z porywu serca, z miłości do Matki Bożej. Ona uczy nas miłości. Im bardziej kochamy, tym bardziej istniejemy, realizujemy się dzięki byciu dla innych. Maryja jest wzorem takiej miłości. A miłości nie ma bez wolności. Jednak, odwołując się do słów św. Jana z Avili, ks. biskup zauważył, że Maryja raz jeden dała Bogu istnienie ludzkie, natomiast kapłan czyni to  na każdej Mszy św. To jest jego przewaga, ale też każdy kapłan powinien o tym pamiętać. Z tego wypływa szacunek do Eucharystii.

Na zakończenie Mszy św. ks. biskup poświęcił pielgrzymkowe stuły z wizerunkiem Matki Boskiej Skrzatuskiej, które otrzymali kapłani pielgrzymujący na Jasną Górę.

Po  Mszy św., posileni pysznym bigosem, wyruszyliśmy w promieniach upalnego słońca. Wielką radość na postoju w Szydłowie sprawiły zgrzanym pielgrzymom świeżo wyjęte z lodówek baaaardzo zimne arbuzy. Wielkie Bóg zapłać! Utrudzeni marszem w palącym słońcu dotarliśmy do gościnnej Piły.

ROZWAŻANIE DZIEŃ 1

Sie 01

1.08. środa  SKRZATUSZ – PIŁA 16 km

Pan rzekł do Abrama: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę.”. Tymi słowami Bóg wezwał Ojca naszej wiary do pielgrzymki życia. Abraham udał się w drogę jak mu Pan nakazał. Dziś my także wyruszamy na pielgrzymi szlak. Choć wiele bywa powodów, dla których znalazłeś się wśród nas, to pewne jest to, że przez te kilka dni Bóg chce przeprowadzić cię przez najważniejszą drogę – drogę serca. Ten religijny wymiar pielgrzymki jest najważniejszy – zbliżyć się do Boga, pozwolić Mu mówić do mojego serca, pozwolić Bogu uwalniać mnie z grzechów i uświęcać. W tym przede wszystkim ma nam pomóc ten czas – by Bóg był na pierwszym miejscu, a przez to byśmy docenili każdy inny dar, jaki od Niego otrzymaliśmy – rodzinę i inne skarby życia. Bardzo ważne, byś na początku tej drogi pomyślał o Twojej osobistej intencji. Dziękczynienie za dobro, którego doświadczyłeś, przebłaganie za jakieś zło, prośba o coś ważnego – to różne formy intencji. Twoje pielgrzymowanie – wygody i niewygody, pogoda i niepogoda, sen i zmęczenie – mają się stać miłą Bogu ofiarą w tej właśnie intencji. Ta intencja każdego dnia powinna być w Twoim sercu i myślach, byś świadomie przeżywał i ofiarowywał swoją duchową pielgrzymkę. Warto na ten czas porzucić, w ramach świadomej ofiary, różne nałogi dnia codziennego – częste korzystanie z komórki i internetu, palenie papierosów … - byśmy zrobili trochę pustki – wyszli na pustynię serca, gdzie Bóg będzie mógł do nas mówić. Pamiętaj, że radosnego dawcę miłuje Bóg. Na początku drogi daj sobie czas na świadome rozpoczęcie  duchowej wędrówki Twojego serca. Idźmy z Bogiem!

 

Na zakończenie odmawiamy jedną tajemnicę różańca.

© Piesza Pielgrzymka diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej
wykonanie:strony internetowe słupsk