ZŁOTA GRUPA 5 SIERPNIA
Św. Rita
Żyła na przełomie XIV/XV wieku we Włoszech.
Nie wypowiadała się w tekstach pisanych, nie pozostawiła wybitnego dzieła, ale pozostawiła historię swojego życia jako kobieta, żona, matka, siostra zakonna przepełnionego cierpieniem. Jako młoda dziewczyna, będąc na Mszy św., usłyszała słowa Pana Jezusa, które na zawsze zapadły jej w serce: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14,6). Od tamtej godziny całym sercem pokochała Jezusa i Jemu pragnęła służyć. Chciała pozostać w tym klasztorze, ale wola rodziców była inna. Według panującego prawa została zmuszona do tego, żeby wyjść za mąż. Zgodziła się na poślubienie mężczyzny, którego wybrała rodzina. W tym miejscu należy bardzo podkreślić, co się działo wtedy w Cascii – jeden z ówczesnych poetów pisał tak – „w tym mieście króluje jedna zła skłonność: kiedy jeden człowiek znieważy innego, natychmiast wszyscy krewni płci męskiej zostają pociągnięci w porachunki”. To było miasto antagonizmów i porachunków, nie ustawały konflikty społeczne pomiędzy dwoma zwalczającymi się opcjami, tzw. gibelinami (wspierali cesarza rzymskiego Maksymiliana), a gwelfami (wspierali króla Francji), poczynania bogatej szlachty i mieszczaństwa wywoływały sprzeciw ludu, zatargi i waśnie pomiędzy rodzinami wiodły do zemsty, w konsekwencji dochodziło wciąż do buntów, walk i zbrodni. Nienawiść dotykała także najmłodszych członków danej rodziny – krew za krew. To tło relacji społecznych potrzebne jest, żeby zrozumieć, w jakim czasie Rita, nie tylko jako młoda chrześcijanka, ale także jako żona i matka, będzie musiała żyć i cierpieć, podobnie jak wiele kobiet żyjących w Cascii. 43. PIESZA PIELGRZYMKA SKRZATUSZ-JASNA GÓRA 1-13.08.2025 W dokumentach kanonizacyjnych przeczytać można, że mąż był okrutnym człowiekiem – było to bardziej męczeństwo niż małżeństwo. Jeden z kronikarzy opisał go jako człowieka dobrodusznego, ale bardzo zranionego, mającego za sobą jakieś bolesne doświadczenie, które sprawiło, że stał się arogancki i krnąbrny. Dzięki pokorze i świętemu życiu swojej żony zmienił swoje postępowanie. Dobroć Rity i jej modlitwy sprawiły, że po kilkunastu latach Paolo Mancini zaczął odwracać się od gniewu, a między małżonkami zapanowała zgoda i pokój. W osiemnastym roku został małżeństwo (ok. 1401r.) mąż zamordowany. Mieli dwóch synów bliźniaków. Życie Rity po śmierci męża było coraz trudniejsze i pełne goryczy. Rita wybaczyła oprawcom, ale według panujących zwyczajów jej synowie zostali namówieni przez brata ojca do pomszczenia jego śmierci. Od tego momentu Rita, będąc w tak wysokim stopniu wewnętrznej doskonałości, zaczęła prosić Boga, żeby raczej zabrał ich do siebie, niż pozwolił na to, by to oni pozbawili kogoś życia. Chłopcy zmarli w wyniku zarazy. Po śmierci synów, jako wdowa, wstąpiła do zakonu augustianek. Początkowo nie chciano jej przyjąć z obawy, żeby klasztor nie został wmieszany w konflikt po śmierci męża, była tzw. „wdową krwi”. Jednak pewnego dnia Rita przekroczyła drzwi klauzury w sposób cudowny. Były zamknięte, a ona mimo to została wprowadzona przez św. Jana Chrzciciela, św. Augustyna oraz św. Mikołaja z Toledo. Ponieważ była analfabetką, została wyznaczona do codziennych posług. Z wielką radością i miłością do Jezusa spełniała nawet najniższe posługi. Jej posłuszeństwo było proste i radosne. Raz zdarzyło się, że matka przełożona wystawiała ją na próbę, każąc podlewać suche drzewko w ogrodzie przez długi czas, Rita czyniła to chętnie i cierpliwie. Drzewko zakwitło. Jej życie najpiękniej zostało oddane przez poetę, który na jej trumnie napisał tak: „O w dzielności i cnocie błogosławiona / światłem bijącym z krzyża olśniona / gdy ujrzałaś jak w mękach On kona / zostawiłaś żałosny blask światowy / by ukoić smutne rany świętej głowy / i w okrutnej i bolesnej swej męce / zasłużyłaś się cierpieniem tak wielce / pozyskując każdej z niewiast łask zdroje / iż cierń Pana zranił czoło 19 twoje / nie dla względów świata, nie dla zysku / bo pragnęłaś jednego tylko skarbu / któremu oddałaś całą siebie / prosząc by oczyszczeniem był dla ciebie / przez lat piętnaście ból tegoż ciernia / byś godną była dojść do lepszego życia”. Rita miała szczególne nabożeństwo do męki Pana Jezusa. Kiedy pewnego razu w Wielki Piątek słuchała kazania o Męce Pańskiej, prosiła gorąco Jezusa, aby dał jej zakosztować męki chociaż jednego ciernia, który ranił Jego Przenajświętszą głowę. Otrzymała ten dar, niewidoczny dla innych, ale tak bardzo bolesny dla niej. Cierpliwie i pogodnie znosiła ból i 20 chorobę, która później przykuła ją do łóżka. Otaczana była miłością i czcią nie tylko przez siostry, ale przez mieszkańców Cascii. „Oto spodobało się Bogu naszemu Panu dać widomy dowód miłości, jaką darzył swą umiłowaną oblubienicę. W pełni najostrzejszej zimy, gdy wszystko okryte było śniegiem, odwiedziła ją pewna krewna. A kiedy się z nią żegnała, przed odejściem zapytała, co mogłaby jej przynieść w podarunku. Rita odrzekła, że pragnęłaby otrzymać różę i dwie figi z jej ogrodu. Dobra kobieta uśmiechnęła się, sądząc, że chora majaczy z wielkiego bólu. Powróciwszy jednak do domu, przeszła na skraj ogrodu i zobaczyła na gałązkach pozbawionych liści i pokrytych śniegiem przepiękną kwitnącą różę, a na nagim drzewie dwie dojrzałe figi. Wielce zdziwiła się tym widokiem, zważywszy na porę roku i panujący chłód. Zaraz też zerwała cudowny kwiat i owoce i zaniosła je Ricie”. Rita zmarła w 1457 roku. Do dziś jej nienaruszone ciało znajduje się w tamtejszym kościele w szklanej trumnie. Jako świętą ogłosił ją papież Leon XIII w 1900 roku. Rita to jedna z najbardziej znanych świętych na świecie – patronka spraw trudnych i beznadziejnych. Historia św. Rity uczy nas, że aby nadzieję złożyć w Bogu, konieczne jest przebaczenie, pojednanie, poświęcenie, cierpliwość. Bez pomocy łaski Bożej to jest niemożliwe. imię Trudny temat. Patrząc na nasze domy i rodziny – co chatka to zagadka, również w naszym domu, któremu na Polska. Ile podziałów, kłótni, nienawiści 43. PIESZA PIELGRZYMKA SKRZATUSZ-JASNA GÓRA 1-13.08.2025 i braku przebaczenia. Ilu ludzi ze sobą w rodzinie nie rozmawia. Ileż osób ciąga się w gronie rodzinnym po sądach. Ilu sąsiadów jest skłóconych. Rozwody. Cierpienie dzieci, przemoc, nałogi. Ileż osób nie potrafi przebaczyć, ile chce zemsty i złorzeczy, życzy komuś śmierci. Bez najmniejszego problemu wypowiadane są z katolickich ust słowa przekleństw – ty diable, idź do diabła, niech cię szlag trafi. I jeszcze to wszystko, co dzieje się w sferze politycznej i społecznej. O, jak to wszystko jest zupełnie różne od tego, czego historią swojego życia uczy nas św. Rita. Patrząc na nas, na nasze rodziny, naszą Ojczyznę, zapewne zapytałaby: - Co Ty robisz? Co Wy robicie? A my od razu chcielibyśmy odpowiedzieć, że to nie my, to nie nasz wina, to oni, to przez kogoś, to on zaczął. Ile miała miejsca Święta w swoim sercu dla Boga i jego Miłości, że żyła według Jezusowych słów wypowiedzianych z krzyża: „Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. I dlatego diabłu tak zależy, żeby nas jako dzieci Boże odciągnąć od tego, co Boże, a pociągnąć w stronę zemsty, odwetu, zabijania innych słowem i opiniami, zabijania siebie i innych plotkami… Brak przebaczenia, żywienie urazy… Zwiedzeni diabelskim fałszem, przed oczami nie mamy Boga Miłosiernego, ale urazę. Bóg wie, co przeżyliśmy, co przeżywamy. Bóg widzi nasze serca i przeżyliśmy, bagaż doświadczeń. Miejsca, gdzie byliśmy, sytuacje, które i i ludzi, których spotkaliśmy, być może to wszystko niejeden raz pozbawiło nas nadziei. Zna nasze domy, małżeństwa i rodziny, miejsca pracy. Bóg zna prawdę, zaś diabeł jest „ojcem kłamstwa” (J 8,44). W liście do Kościoła w Efezie św. Paweł pisze: „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12). Paweł zdawał sobie sprawę, że w naszym dążeniu do świętości i sprawiedliwości będziemy musieli zmierzyć się nie tylko z pokusami, przeszkodami i zranieniami wynikającymi z życia w niedoskonałym, grzesznym świecie, ale także z nieprzyjacielem. Walka toczy się w sercu. My widzimy tylko to, co na zewnątrz, ale „Pan widzi serce” (1 Sm 16,7). Wołajmy 21 i prośmy w codziennej modlitwie o głębokie zrozumienie, odczucie, doświadczenie i przyjęcie prawdy – kim jest Bóg, kim jest On dla nas i kim my jesteśmy w Nim. Trudne to jest – a czyż właśnie św. Rita nie jest patronką spraw trudnych i beznadziejnych? Kiedy wybaczamy, przestajemy próbować zmieniać przeszłość, ale zaczynamy budować przyszłość. Trzymanie urazy jest jak picie trucizny i oczekiwanie, że zaszkodzi komuś innemu. Z Ewangelii wg św. Łukasza: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; przebaczajcie, a będzie wam przebaczone” (Łk 6,37). Z i Księgi Psalmów: „Bo Ty, Panie, jesteś dobry przebaczający i pełen miłosierdzia dla wszystkich, którzy Ciebie wzywają” (Ps 86,5). Z Ewangelii wg św. Mateusza: „I przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili” (Mt 6,12). 22 Z Listu do Rzymian: „Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie” (Rz 12,14)
Posłuchaj