ZŁOTA GRUPA 3 SIERPNIA
Św. o. Maksymilian Maria Kolbe Urodził się w 1894 roku i otrzymał imię Rajmund. Rodzina mieszkał tylko w jednej dużej izbie, w kącie stał piec kuchenny, z drugiej strony cztery warsztaty tkackie, a za przepierzeniem była sypialnia.
We wnęce na stoliku znajdowała się figura Matki Bożej, przy której rodzina rozpoczynała i kończyła każdy dzień. Rodzice Rajmunda należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Ponieważ nie było w tym czasie polskich szkół, a rodzice nie chcieli posyłać małego Rajmunda do rosyjskiej szkoły, pierwsze nauki pobierał on w domu. Od dzieciństwa wyróżniał się nabożeństwem do Matki Bożej. Jako mały chłopiec kupił sobie figurkę Niepokalanej. Kiedy pewnego razu na widok swawoli swojego syna mama zapytała „Mundziu, co z Ciebie będzie?”, zawstydził się i zaczął od tej pory oddawać się modlitwie przy domowym ołtarzyku. W wieku 12 lat poprosił Matkę Bożą, aby Ona sama ukazała mu, kim będzie. Opowiadał, że ukazała mu się Maryja trzymająca dwie korony – białą i czerwoną, zapytała, czy chce je otrzymać. Biała oznacza czystość, czerwona męczeństwo. Odpowiedział, że chce. W 1910 roku Rajmund wstąpił do nowicjatu i otrzymał imię Maksymilian. Studiował w Krakowie, ale przełożeni, widząc jego zdolności, wysłali go na studia do Rzymu, gdzie najpierw studiował filozofię, a następnie teologię, kończąc studia z doktoratami z filozofii i teologii. W 1914 roku, składając śluby wieczyste, przybrał imię Maria. Pod wpływem szeroko zakrojonej akcji antykatolickiej, której był świadkiem w Rzymie, założył Rycerstwo Niepokalanej. Celem była walka o nawrócenie schizmatyków, heretyków i masonów. 9 Po powrocie z Rzymu zapragnął, aby Polska stała się Królestwem Niepokalanej. W 1922 roku zaczął wydawać „Rycerza Niepokalanej”, którego nakład w ciągu 5 lat (1922 1927) zwiększył się z 5 tys. egzemplarzy do 70 tys. Gdy w klasztorze grodzieńskim pole do pracy okazało się zbyt małe, otrzymał od księcia Jana Druckiego-Lubeckiego ziemię w okolicach Warszawy z majątku Teresin, czyli późniejszy Niepokalanów. Gdy to miejsce doszło do pełni rozwoju, udał się do Japonii. Bez pomocy miejscowego biskupa rozpoczął pracę wydawniczą. W 1931 roku nałożył habit franciszkański pierwszemu Japończykowi. Na dzikim stoku góry wystawił pierwszy budynek i tak powstał japoński Niepokalanów, tzw. Ogród Niepokalanej. Następnie poświęcony został nowy kościół. W 1936 roku o. Maksymilian opuścił Japonię i wrócił do Niepokalanowa, gdzie został wybrany przełożonym. „Rycerz Niepokalanej” osiągnął nakład 750 tys. egzemplarzy. Od 1938 roku Niepokalanów miał własną radiostację, której sygnałem była melodia pieśni „Po górach, dolinach”. 10 Wybuchła II wojna światowa. Mieszkańcy Niepokalanowa dostali się do niewoli niemieckiej, skąd zwolniono ich 8 grudnia. Organizacja wszystkiego od początku była bardzo trudna. Nie mogąc wydawać prasy, Maksymilian zorganizował nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu. Gestapo wróciło w lutym 1941 roku, aresztowano o. Maksymiliana i przewieziono do więzienia na Pawiaku, gdzie zabrano mu habit. Wielokrotnie bity, żeby wyrzekł się wiary – nie uczynił tego. W maju tegoż roku został wywieziony do Auschwitz, gdzie na pasku otrzymał numer 16670. Pocieszał współwięźniów i zachęcał do oddania się w opiekę Niepokalanej. Pod koniec lipca 1941 roku, gdy uciekł jeden z więźniów, gestapowiec skazał 10 wybranych więźniów na śmierć głodową. O. Kolbe wystąpił z szeregu, zgłaszając się za wyznaczonego już Franciszka Gajowniczka. Na pytanie gestapowca kim jest, odpowiedział, że jest kapłanem katolickim. Z pozostałymi więźniami poszedł do bloku numer 13. Jako że po dwóch tygodniach głodu dalej żył, 14 sierpnia 1941 roku hitlerowcy dobili go zastrzykiem fenolu 43. PIESZA PIELGRZYMKA SKRZATUSZ-JASNA GÓRA 1-13.08.2025 w serce. W 1971 roku papież Paweł VI ogłosił ojca Maksymiliana błogosławionym, a Jan Paweł II w 1982 świętym. Historia św. o. Maksymiliana uczy nas, że aby nadzieję złożyć w Bogu, konieczne jest całkowite oddanie i powierzenie się pod opiekę Matki Bożej. Święty był przekonany, że na szerzące się dziś na świecie panowanie szatana jedynym ratunkiem jest gorąca cześć i naśladowanie Niepokalanej. Swoim życiem, działalnością apostolską i męczeńską śmiercią udowodnił, do czego jest zdolny człowiek, który całkowicie zawierza Niepokalanej. Do świętości dążył dzień do dniu – w wieku 26 lat napisał: „Muszę być świętym i to jak największym świętym”. Oddał się Niepokalanej „jako Jej rzecz i całkowita własność, do Jej całkowitej dyspozycji”. Święty pisał tak: „Kochajcie Niepokalaną, a Ona uczyni was szczęśliwymi” i „Nie bójcie się kochać Niepokalaną, bo nigdy nie będziecie Jej kochali tak, jak kochał Ją Pan Jezus”. Był nazywany „Szaleńcem Niepokalanej”, a Matkę Bożą nazywał „Niebieską Mamusią”. Propagował Cudowny Medalik, określając go jako „pocisk miłości”. Jego całe życie ukazuje i wskazuje nam, że jeśli chce się osiągnąć świętość oraz pozyskać dla Boga jak najwięcej dusz, należy działać tylko za Jej pośrednictwem. Maryja stojąca w bezpośredniej bliskości Boga widzi, jak najłatwiej nawrócić i uświęcić dusze. Jak wielką potrzebą w obecnym czasie jest to, żebyśmy wszyscy stali się współpracownikami Matki Bożej i ze swoich dłoni nie wypuszczali różańca. Tym bardziej, że jesteśmy świadkami tego, jak wiele ludzkich dusz straciło nadzieję lub złożyło ją w tym wszystkim, co ulotne i światowe. Dla iluż życie stało się beznadziejne. Naszym ratunkiem jest Maryja – Najczystsza, Najroztropniejsza, Najpokorniejsza, Najwierniejsza, Najpobożniejsza, Najposłusz niejsza, Najuboższa, Najcierpliwsza, Najmiłosierniejsza i Najboleśniejsza. Wymowne w tym Roku Jubileuszowym jest nasze tegoroczne diecezjalne święto – 450 lat obecności Piety w Skrzatuszu – Matki Miłości Zranionej 11 i Naszej Nadziei. O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła Świętego i poleconymi Tobie.