Dzień trzeci – 3.08.2026 r. (Chodzież - Wągrowiec)
Świętowanie dnia Pańskiego
W Starym Testamencie (Wj 20, 8-10) czytamy: "Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia, dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy”. Ten dzień jest poświęcony Panu. Sam Pan Bóg pobłogosławił dzień szabatu i uznał go za święty, bo w sześciu dniach uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich. W siódmym dniu zaś odpoczął. Pismo święte objawia w dniu Pańskim pamiątkę wyzwolenia Izraela z niewoli egipskiej. Bóg powierzył narodowi wybranemu szabat, aby go przestrzegał na znak nierozerwalnego przymierza. Działanie Boga jest wzorem dla naszego działania. Skoro Pan Bóg odpoczął i wytchnął w siódmym dniu, to człowiek również powinien zaprzestać pracy i pozwolić sobie i innym odetchnąć. W Ps 118,24 czytamy; „Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się nim i weselmy”.
Z Ewangelii wiemy i wierzymy, że Pan Jezus zmartwychwstał pierwszego dnia tygodnia. W związku z tym ten dzień stał się dla chrześcijan pierwszym ze wszystkich dni. Pierwszym ze wszystkich świąt, dniem Pańskim, niedzielą. Święty Justyn w swojej Apologii (150 r.n.e.) pisze: „Nasze zgromadzenia dlatego odbywają się w dniu słońca, ponieważ jest to pierwszy dzień, w którym Bóg z ciemności wyprowadził materię i stworzył świat, a Jezus Chrystus, Nasz Zbawiciel, w tym dniu zmartwychwstał”. Niedziela wyraźnie różni się od szabatu przez paschę Chrystusa – uwolnił i zbawił świat od grzechu i śmierci. My wierzymy, że Mesjasz już przyszedł, Żydzi nadal na Niego czekają. Starotestamentalny kult, który oparty był na prawie, przygotowywał misterium Pana Jezusa. Niedzielna celebracja dnia Pańskiego i Eucharystii to centrum życia naszego Kościoła, dlatego to świętowanie i uczestnictwo jest tak ważne. Od czasów apostolskich wywodzi się praktyka zgromadzenia chrześcijańskiego, w Hbr 10, 25 autor pisze: „Nie opuszczajmy naszych wspólnych zebrań, jak to się stało zwyczajem niektórych, ale zachęcajmy się nawzajem”. Na niedzielnej Eucharystii gromadzimy się w konkretnej parafii. Święty Jan Chryzostom pisał: „Nie możesz modlić się w domu tak jak w kościele, gdzie jest wielka rzesza i gdzie wołanie do Boga unosi się z jednego serca. Jest w tym jeszcze coś więcej: zjednoczenie umysłów, zgodność dusz, więź miłości i modlitwy kapłanów”. To przykazanie kościelne określa i precyzuje, że każdy wierny nakazany jest uczestniczyć we Mszy św. Jednocześnie ten nakaz uczestnictwa wypełnia się, gdy ktoś bierze udział w liturgii, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego. Jeśli ktoś dobrowolnie zaniedbuje obowiązek świętowania niedzieli bądź dni nakazanych, popełnia grzech ciężki. Uczestnicząc w niedzielę we wspólnej celebracji Eucharystii, dajemy świadectwo przynależności do Chrystusa i Kościoła oraz naszej wierności Panu Jezusowi i Kościołowi. Jednocześnie jesteśmy umacniani przewodnictwem i działaniem Ducha Świętego. Realnie i dosłownie podczas celebracji liturgicznej karmimy się Słowem Bożym i Ciałem Pańskim. Boga, który zostawił się w białym kawałku chleba, przyjmujemy do swojego serca. J 6, 51 – „Ja Jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Ktokolwiek będzie spożywał ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który ja dam, jest moje ciało za życie świata”. Święty Jan Maria Vianney powiedział: „Kto przyjmuje Komunię świętą, zanurza się w Bogu jak kropla wody wpadająca do oceanu. Nie sposób ich już od siebie oddzielić. Gdyby po Komunii świętej ktoś zapytał nas niespodziewanie - co zabieracie ze sobą do domu? Moglibyśmy odpowiedzieć – zabieramy niebo. Tak właśnie się dzieje. Jednak nasza wiara jest zbyt słaba. Nie potrafimy pojąć naszej godności. Odchodząc od stołu Pańskiego, jesteśmy tak szczęśliwi, jak byliby owi trzej mędrcy z dalekiego Wschodu, gdyby mogli małego Jezusa zabrać ze sobą”.
Niestety, dzisiaj wielu ludzi nie dostrzega żadnej różnicy pomiędzy dniem roboczym a niedzielą. Zatem niedziela to święto, a skoro święto, to i ubiór świąteczny powinien być. Obyśmy doświadczali duchowego głodu Słowa Bożego i Ciała Pańskiego i tym bardziej pragnęli być w niedzielę w kościele na wspólnej celebracji liturgicznej.