Aktualności

PODSUMOWANIE DNIA 4 SIERPNIA

Pogodny poranek wróżył pogodny dzień (i prawie się udało).

Msza św. tradycyjnie w pocysterskim kościele w Wągrowcu. Proboszcz gościnnej parafii, witając nas, uświadomił nam, że jesteśmy w sanktuarium Matki Bożej - Matki Matek. Maryja czczona jest w wielu sanktuariach, w każdym z nich wyróżniamy jedną Jej cechę, tu zaś czcimy Ją właśnie jako Matkę wszystkich mam. Homilię wygłosił dyrektor naszej pielgrzymki, ks. Marcin. Zwrócił w niej uwagę na kontrasty w świecie: obfitość i brak, życie towarzyskie i samotność, głód i sytość. Jezus je łagodził – uzdrawiał, karmił. Nas też karmi. Dotykamy tajemnicy Eucharystii. Może nie wszystkich dziś uzdrowi, ale daje coś większego, mocniejszego – karmi naszą duszę. Bez tego pokarmu nasze wędrowanie byłoby zwykłą wycieczką. Jezus w dzisiejszej Ewangelii zachęca – wy dajcie im jeść. Te słowa kieruje do nas, byśmy dojrzeli tych, którzy cierpią głód Boga, głód drugiego człowieka. Bądźmy dziś tymi, którzy troszczą się nie o siebie, a o innych. Nakarmieni Chrystusem zanieśmy Go tym, którym Go brakuje.

Dzisiejsza Msza św. miała też wyjątkowy charakter z innego względu – tradycyjnie już małżonkowie pielgrzymujący na Jasną Górę, ale też i chętni z Wągrowca, odnawiają tu przyrzeczenia małżeńskie. W tym roku uczynili to pielgrzymujący Wioletta i Tomasz, Małgosia i Wiesław, Kasia i Władysław, Wiktoria i Krzysztof, Zosia i Paweł, Marta i Hubert oraz jedna para z Wągrowca. Otrzymali pamiątkowe znaczki i dyplomy.

Po Mszy św. w klasztorze pięknie przygotowane śniadanie serwowali nam nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 2 im. Cystersów Wągrowieckiej.  Bardzo dziękujemy i polecamy się za rok . Po śniadaniu chętni mieli możliwość zejść do krypt pod prezbiterium kościoła, obejrzeć je i pomodlić się za dusze pochowanych tam zmarłych.

Trasa dziś krótsza, bez deszczu (chwilowy „zraszacz” nie ma znaczenia), bez upału, więc maszerowało się dziarsko. Godzinki, różaniec, koronka, śpiew – standardowy program pielgrzymkowego dnia. Konferencja ojca duchownego kolejny dzień kieruje nas w stronę… zazdrości. Komu czego zazdroszczę i do czego to prowadzi… Kwadrans ciszy po konferencji  daje możliwość zajrzenia w głąb własnej duszy i serca.

Kolejną tradycją czwartego dnia pielgrzymki jest „weselny” obiad w Zajeździe Bratanki w Mieścisku. Przepyszny, przeobfity, okraszony sercem i uśmiechem ekipy pana Leszka. Po takim posiłku trochę ciężko ruszaliśmy w dalszą drogę. No i wreszcie Kłecko – pyszna kolacja (znowu z ciastem ), nocleg też już tradycyjnie w szkole.

Po wczorajszym lekko dla niektórych kryzysowym etapie dziś już lepiej. I docierają do nas kolejni pielgrzymi!

Inne pielgrzymki

© Piesza Pielgrzymka diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej
Wykonanie: Strony www Słupsk